niedziela, 20 marca 2011

Kawały

Hejo- tu Magi. Pomyślałam, że tu nudno na tym blogu to trzeba go jakoś rozkręcić. Jedyny pomysł na jaki wpadłam to kawały podam tu kilka mam nadzieję, że się spodobają:
1.Jasiu wraca ze szkoły i mówi:
-Tato umiesz pisać z zamkniętymi oczami?
-Tak, bo co?
-Bo musisz mi podpisać kilka ocen w dzienniczku.
2.Zając idzie do sklepu i się pyta:
-Są marchewki?- sprzedawca nie ma. Zając jeszcze trzy dni zadaje to samo pytanie aż w koncu sprzedawca mówi:
-Jeśli jeszcze raz zapytasz czy są marchewki to przybiję Ci łapki gwoździami do lady!
Na drugi dzień przychodzi zając i się pyta:
-Są gwoździe?
- Nie ma.
-A są marchewki?

3.Szczyty niemożliwości:
-Chuck Norris trzasnął drzwiami obrotowymi.
- Zamknąć szufladę na klucz tak szybko aby zdążyć wrzucić do niej klucz.

I jak podoba się???

4 komentarze:

  1. Pani pyta dzieci, kim chciałyby zostać, gdy dorosną.
    Prawie wszystkie chcą być biznesmenami, aktorami, kosmonautami tylko Jasio oświadcza, że będzie Świętym Mikołajem.
    - A to czemu? - pyta zdziwiona pani.
    - Bo będę pracować jeden dzień w roku...


    Mały chłopczyk pyta kolegę:
    - Jak myślisz, czy Święty Mikołaj istnieje?
    - Istnieje.
    - A skąd wiesz?
    - Bo rodzice nie kupowaliby mi takich głupich prezentów.


    Dlaczego blondynka bierze drzwi od samochodu na pustynię?
    Bo jak jej będzie duszno to otworzy okno.

    Dlaczego blondynka nakleja plastry nicorette na samochód?
    - Bo za bardzo pali

    OdpowiedzUsuń